Śpiewnik

<-Powrót do listy pieśni

Będziesz miłował Boga

Będziesz miłował Boga całym serce swoim,
a bliźniego swego, tak jak siebie samego.

Miłuj Boga całym sercem swym,
ze wszystkich sił i zgłębi duszy swojej

Bóg chce twoim życiem być, On chce miłość swoją wielka dać.
Czyż trudno wziąć ? Pamiętaj Bóg miłością jest !


Bóg się rodzi

Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony!
Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice Nieskończony.
Wzgardzony, okryty chwałą, śmiertelny Król nad wiekami!
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

Cóż masz niebo nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście swoje,
Wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało, żeśmy byli winni sami,
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

W nędznej szopie urodzony, żłób Mu za kolebkę dano!
Cóż jest czym był otoczony? Bydło, pasterze i siano.
Ubodzy, was to spotkało, witać Go przed bogaczami!
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

Potem i królowie widziani cisną się między prostotą,
Niosąc dary Panu w dani: mirrę, kadzidło i złoto.
Bóstwo to razem zmieszało z wieśniaczymi ofiarami.
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą!
W dobrych radach, w dobrym bycie wspieraj jej siłę swą siłą.
Dom nasz i majętność całą i wszystkie wioski z miastami.
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.


Błogosław Duszo moja Pana

Błogosław duszo moja Pana, wszystko co we mnie, Jego najświętsze imię.
Błogosław duszo moja Pana, Jego dobroci nigdy nie zapominaj.

On odpuszcza wszystkie twoje grzechy, leczy wszystkie twoje choroby.
Okazuje Swoje miłosierdzie, On ratuje Ciebie od zguby.
On napełnia twoje życie dobrem aż odnowi się twoja młodość jak u orła.
Nie odpłaca według grzechów, nie chce wiecznie gniewać się.
On pamięta żeśmy prochem, On najlepiej wie!

Tak jak ojciec nad swoimi dziećmi, Pan lituje się nad pokornym.
On oddala od nas nasze winy, jak daleko wschód od zachodu.
Jak wysoko niebo jest nad ziemią,
Tak jest wielka dobroć dla ludzi którzy się Go boją.
Dni człowieka są jak trawa, kwitnie On jak polny kwiat.
Kiedy mocniej wiatr zawieje, znika po nim ślad!

Błogosławcie Pana, wszyscy aniołowie! Błogosławcie Pana, wszyscy Jego ludzie!
Błogosławcie Pana - wszystkie Jego dzieła! Błogosławcie Go!


Będę śpiewać Panu pókim żyw

Będę śpiewać Panu pókim żyw, będę grać Bogu memu dopóki sił.
Oby Mu była miła pieśń moja, ja radować będę się w Panu mym.

Błogosław duszo moja Panu! Błogosław duszo moja!
Błogosław duszo moja Panu! Alleluja!


Błogosławieństwa

Błogosław, Panie, Twój pokój daj!
Pociesz rodziny i ochraniaj we śnie nas!
Daj uzdrowienie i bogactwo daj!
Niechaj Twa potężna dłoń cierpienie zmniejszy nam!
Modlitwy te Ty, Boże dobrze znasz,
Lecz Ty w miłości chcesz nam rzeczy lepsze dać.

Bo może Ty błogosławisz w deszczu, a zdrowie przyjść ma poprzez łzy?
I może aż tysiąc nocy nie spać mam by poznać, że to Ty?
I może ten życia test tak naprawdę łaską jest?

Mądrości chcemy, by głos Twój znać.
Krzyczymy w złości, gdy Cię nie czuć blisko nas.
Wątpimy w dobroć i w miłość Twą,
Jakby w Słowie Twym obietnic wciąż nie było dość.
Błagania te wciąż Boże słyszysz, Ty, dopóki wiara, by ufać Ci.

Gdy bliscy zdradzą, a noc zwyciężać zdaje się,
Ból przypomina, że to nie jest to, nie tu jest nasz dom!
To nie nasz dom!

Bo może Ty błogosławisz w deszczu, a zdrowie przyjść ma poprzez łzy?
I może aż tysiąc nocy nie spać mam by poznać, że to Ty?
Może największe z mych porażek albo życia ból co trwa,
Są, bym zobaczył pustkę, której świat wypełnić nie ma szans?
I może ten życia test, najcięższa noc czy sztorm, czy deszcz,
Tak naprawdę łaską jest?